FAQ | Spis Tematow | Szukaj | Użytkownicy | Album | Rejestracja | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Giardia intestinalis - lamblia w kociej kupie
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 39
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Marzec 2015, 14:28   Giardia intestinalis - lamblia w kociej kupie

Chciałam was ostrzec przed pierwotniakiem Giardia występującym w kocich jelitach. Jednym z objawów sugerujących na jego występowanie to biegunka, luźne i bardzo śmierdzące stolce.
Jeżeli zauważycie podobne objawy u swoich futrzaków to koniecznie zbadajcie kał na obecność Giardii. Niestety rutynowe odrobaczanie kota nie niszczy tych pierwotniaków w organizmie. Próbka kału do badania powinna zawierać materiał pobrany z trzech kolejnych dni. Jednorazowe pobranie kału to wielkość grochu, wszystkie trzy pobrania można umieścić w jednym pojemniczku. Pojemniczek musi być przechowywany w lodówce i codziennie dokładamy do niego nową próbkę, pamiętając że po pobraniu ostatniej próbki najlepiej w ciągu 12 godzin dostarczyć ją do badania.
Bardzo ciężko wytępić Giardię, wymaga to nie tylko prawidłowego leczenia antybiotykami i to długotrwałego leczenia, ale i wzmożonej dbałości o czystość otoczenia, gdyż cysty wydobywające się z pupy naszego kota aktywują się w środowisku naturalnym po 3 dniach.
Giardia jest oporna na wszelką chemię i jedynym sposobem jej zniszczenia to temperatura powyżej 67 stopni Celsjusza. Jednym słowem, wszystko co możliwe sparzamy wrzątkiem. Oczywiście mam na myśli nie tylko kuwetę, którą sprzątamy przynajmniej co 3 dni (cały żwirek zmieniamy, a kuwetę sparzamy), ale i zabawki, materace, legowisko no i podłogę porządnie myjemy co kilka dni.
Giardia występuje również u ludzi, często zdarza się u dzieci w wieku przedszkolnym i na wielu licznych forach matki radzą między sobą jak postępować w sprawie czystości. Wyczytałam wiele ekstremalnych opisów np. sparzanie wrzątkiem mebli, pranie firanek zasłon i ubrań w 90 stopniach Celsjusza lub całkowita wymiana garderoby. Ja w kolejnym poście postaram się opisać moją walkę z giardią, gdyż pomimo zakupu rasowego rodowego kota abisyńskiego (Dzikusa) wraz z nim przyniosłam do domu Giardię :(

Korzystając z Wikipedii, definicja Giardia lamblia (Giardia intestinalis, Giardia duodenalis, Wielkouściec jelitowy, Ogoniastek jelitowy) – pierwotniak z grupy wiciowców, wywołujący jedną z najczęściej występujących chorób pasożytniczych u ludzi, psów i kotów oraz szynszyli – giardiozę. Przyczepiony specjalną przyssawką pasożytuje u ssaków na komórkach nabłonkowych jelita lub pęcherzyka żółciowego.

Giardia jest nie tylko trudna do wytępienia, ale i czasami może być trudna do wykrycia dlatego tak ważne jest prawidłowe przygotowanie próbki kału do badania. Wg dr Wojciecha Ozimka, który skierował otwarty list do rodziców w sprawie zakażeń pasożytami dzieci i dorosłych, twierdzi on że w pewnych warunkach lamblie mogą "cystować" czyli wypuszczać cysty do kału, jedynie co 26 dni. Sami widzicie jak trudno uchwycić moment kiedy pobrać próbkę.
Polecam wam przeczytanie wyżej wspomnianego Listu otwartego dr W. Ozimka jest bardzo ciekawy i pouczający nie tylko ze względu na Giardię ale i inne pasożyty. Między innymi napisał on, "że większości zakażeń pasożytami jelitowymi towarzyszy drożdżyca przewodu pokarmowego a drożdżaki posiadły niezwykłą umiejętność wpływania na nasz apetyt. Otóż w sytuacji braku dostatecznej ilości cukrów w masie kałowej - drożdżaki wytwarzają substancję podobną do insuliny, która, po wchłonięciu do układu krwionośnego, powoduje spadek stężenia glukozy w krwi, przez co zwiększa się łaknienie na słodycze - stąd zamiłowanie dzieci z pasożytami jelitowymi do "mocno przetworzonych pokarmów" a zwłaszcza słodyczy, cukru, białego pieczywa, mleka i deserków typu Danio, Danonki czy Monte. Istnieje także hipoteza, że "większe" pasożyty wydzielają substancje wpływające na mózg gospodarza, które "sugerują" mu jakie pokarmy ma spożywać i są to zwykle także ww pokarmy mimo, że mechanizm stymulacji jest nieco inny."
Inna ciekawostka od dr Ozimka: podczas stosowania leków w leczeniu lambliozy typu Metronidazol, Tinidazol Furazolidon, Macmiror nie należy spożywać ryb ani żółtego sera na dzień przed, w dniu przyjmowania oraz 4 dni po.
No i na koniec uwaga do ludzi dr Ozimka: "Robale nie cierpią: babki lancetowatej, granatów, bazylii, mięty, grapefruitów, oregano, lawendy, dyni (pestek i oleju), kocanki, macierzanki, szałwi, rumianku, tataraku, łopianu, tymianku, piołunu, wrotyczu, omanu, łupin czarnego orzecha, goździków, tranu, oleju z wątroby rekina, niektórych ryb np. Soli." A więc dbajmy tez o siebie i jak najwięcej spożywajmy tych ziółek, aby nas nie zjadły robale od środka ;)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group